Przychodzi baba do lekarza i mówi
- Proszę pana, mój mąź ciągle się ze mną rucha i nie mogę wyrobić..
Lekarz dał jej pewien sposób i postanowiła go wyprobować. W domu mąż, wraca z pracy i mówi :
- Chodź Jagna! Idziemy się klopsić..
- Nie dzisjaj, mam rozwolnienie.. - Odpowiada żona
- Dobry koń to nawet po błocie pociągnie..
___
Panienka zaprosila drecha do swojego samochodu na tylne siedzenie. Zaczyna go rozbierać, ale drech jej przerywa i mowi:
- Wiesz ja nigdy wczesniej tego nie robilem powiedz jak sie zachowac?
- Spokojnie, badz soba!
Drech chwile pomyslal zwinal radio i poszedl.
___
Prezydenci Ameryki, Rosji i Japonii spotkali się na meczyku golfa. Mecz miał być odbywany tylko w ich trójkę, oraz bez telefonów komórkowych. Gdy Bush wymierza piłeczkę zaczyna mu trajkotać telefon. Odebrał, pogadał, wybił piłeczkę. Następnie miał wybić piłeczkę Japoński prezydent, ale temu zaczęło coś trajkotać w zębie. Pogadał pogadał, i wybił. Następnie przymierza się Vladimir. Wymierza piłeczkę, i szybko zdejmuje spodnie, bieliznę..
- Co ci? - Pyta reszta
- Cicho! Faks do mnie idzie!
___
Rozmowa dwóch psów:
- Wiesz, ja szczekałem
- To jesteś niezły bo ja szcze moczem
___
Trzech nawalonych klientów stoi koło studni i zastanawiają się jaka jest głęboka.
Jeden z nich mówi:
- Wrzućmy tego kamyka, to sie dowiemy.
Wrzucili kamień i nasłuchują, ale nic nie słyszą.
Wrzucili większy kamień, słuchają, ale dalej głucho.
Drugi z nich mówi:
- Chodźcie, wrzucimy tę wielką skrzynię, co stoi obok chałupy!
Wrzucili wielką skrzynię i słuchają. Nagle słychać coraz głośniejsze beczenie kozy. Odwracają się i widzą jak koza zapier**la jak szalona i wskakuje do studni.
Nie mogą się nadziwić, temu co zobaczyli. Nagle słyszą wołanie baby:
- Widział ktoś moją koze? Kto widział moją koze?
- Biegła tu jak szalona i wskoczyła do studni! - odparł jeden z nich.
- Jakto? - mówi baba - Przecież była przywiązana do takiej wielkiej skrzyni !!!
___
Blondynka wyjechała za granicę pracować.
Gdy dotarła na miejsce spytała się nowego szefa czy może zadzwonić do mamusi.
Szef na to:
- Możesz, ale jeśli zrobisz mi loda.
- A jak się to robi? - zapytała zdziwona.
-Podejdź do mnie - rzekł szef.
Podeszła
- Rozepnij mi rozporek.
Rozpięła
- Ściągnij mi majtki.
Zdjęła
- Wyciągnij małego.
Wyjęła
- Możesz zaczynać.
Blondynka przyłożyła małego do ucha i :
- Hallo? Mama?
(zaliczam rotfla)
___
Pewnego dnia kredka umówiła się z dwoma ołówkami na randkę.
Bawili się świetnie lecz po pewnym czasie okazało się, że kredka jest w ciąży!
Pytanie: tylko, z którym ołówkiem?
- Tym bez gumki!
___
facet kupuje fajki i widzi, ze dostał takie z napisem"palenie powoduje impotencje", zwraca je i mowi "poproszę te z rakiem"
