szyszek napisał(a):
Kontekst nie ma znaczenia. Cokolwiek zlego sie powie o papie to bedzie to samo...
Mówisz? Ja tam ciągle pamiętam Darth Benedicty które nawet na tym forum leciały - zamiast świętego oburzenia został wywołany jedynie wesoły śmiech.
Cytuj:
No coz, widze ze wiadomosci nie ogladasz. Bractwo Kurkowe ZOSTALO zaskarzone (nie pamietam dokladnie przez ile osob). Sprawa jest w toku.
Tylko że Bractwo Kurkowe to nieco bardziej namacalny obiekt do zaskarżania niż zupełnie losowy internauta-autor gry - a głównie na to było skierowane moje "jaasne". Już widzę jak by wyglądało na niego polowanie, z obowiązkową komiską śledczą Flashowej Gry o Papieżu.
A tak poza tym tak praktycznie zaskarżyć to możesz każdego i o co ci się żywnie podoba - i co z tego. Jeśli zarzut beznadziejny (pomijam tutaj kilka przypadków związanych z użyciem broni w samoobronie, gdzie bandyta wygrywał sprawę przeciw napadniętej przez niego, a broniącej się ofiarze), to o ile nie są to stany po prostu proces się skończy twoją przegraną, a ty pokażesz jaki z ciebie jełop.
Cytuj:
HAHAHA. Ciekawe czy TY bys tak zareagowal gdyby bohaterem gry byl papa. GG.
Cytuj:
Hę? Kontekstu powiadasz? Czekaj, czekaj, musze cos powiedziec... albo nie ;0
Tej konkretnej? Powiedziałbym że to kretynizm do jakiego internet już dawno zdążył mnie przyzwyczaić i zaraz o tym zapommniał. Istnieją jednak konteksty gdy gra tego typu z udziałem papieża (czy to poprzedniego, czy aktualnego) byłaby przezemnie uznana za śmieszną. Na przykład taki, z miejsca wymyślony: gdyby Bush stał się wielkim fanem papieża i zaczął się na niego powoływać w swojej świętej wojnie to zaopatrzona w odpowiedni komentarz gra w której Bush strzela papieżami do arabskich terrorystów byłaby jaknajbardziej śmiesznym i celnym komentarzem.
Cytuj:
Wiec porownam go z Cimszewiczem jak czlowieka z czlowiekiem.
Stąd i pytałem co byś zrobił gdyby był to Lepper w tej grze - bądź co bądź również (ekhem) osoba publiczna i polityk, tak jak Cimoszko. Przy tym podejściu które prezentujesz również powinieneś się święcie oburzyć, a jakoś ciężko mi sobie to wyobrazić
