Tomasz Jankowski kl. Ia
Kiedy wiara staję się kulturą?
Wiara i kultura to dwie różne rzeczy. Nie rozłączne, ale różne. Jedno wywiera wpływ na drugie, ale nie ma żadnego "przejścia". Wiara jest czymś, czego nie da się dokładnie wytłumaczyć - racjonalnie uzasadnić. Wiara jako zjawisko, przejawienia się na zewnątrz, społecznie to religia. Natomiast kultura to układ norm i dyrektyw, które regulują czynności podejmowane przez członków określonego społeczeństwa. Ostatni przykład. Gdy zmarł Papież (Jan Paweł II) ludzie popadli w zadumę, powywieszali flagi z czarnymi wstążkami, zapalili znicze, razem się modlili…oddali hołd wielkiemu człowiekowi. Przywódcy Kościoła, co także świadczy o poziomie kultury i wpływie własnej wiary na nasze zachowania. A kiedy ten wpływ się uwidacznia? Według mnie dzieje się to wtedy, gdy to, w co wierzysz cię czegoś uczy, wychowuje. Zaczynasz to studiować i rozmyślać nad tym. Aż w końcu chcesz to pokazać innym. Robisz to korzystając z tych form, które zwykliśmy nazywać dziedzinami kultury - nimi łatwiej dotrzeć do uczuć, na których bazuje wiara. Wykorzystując literaturę, teatr, film, muzykę, architekturę czy filozofie chcesz stworzyć obraz ‘rzeczy niewidzialnych’,o których mowa w Tryptyku Rzymskim Jana Pawła II. To właśnie tam wspomina on o tym, że Bóg jest nie tylko źródłem, ale i deltą; początkiem i końcem Alfą i Omegą. W Nim się wszystko zaczyna, w Nim istnieje i na Nim kończy. Nawet to, co przemija, w pewien sposób przemija w Nim - lecz On zostaje. Na płaszczyźnie wiary, wchodzimy w tę ponadczasową, a w zasadzie bezczasową i bezprzestrzenną transcendencję(transcendencja – coś, co istnieje poza światem materialnym, istota najwyższa, Bóg). Mówienie o początku i końcu nie ma większego sensu, bo On po prostu jest. Możemy sobie tłumaczyć, że był, jest i będzie, ale nawet takie tłumaczenie nie oddaje sensu tego wszystkiego, ponieważ jest naznaczone naszą wizją świata, nastawioną na konkretny, oznaczony w czasie, początek i koniec. Tutaj tego nie ma, jest to po prostu nieistotne. Z kolei w sferze kultury, człowiek wznosi się ponad to, co fizycznie niezbędne to przeżycia i ponad zwykłe fizjologiczne funkcje organizmu. W człowieku jest naturalne dążenie do "czegoś więcej", do pewnego piękna i dobra. Z jednej strony kultura jest na swój sposób opisana na fizyczej rzeczywistości i stanowi jakiś jej obraz, ujęty poprzez perspektywę naznaczoną indywidualnymi cechami danej społeczności, z drugiej, stanowi wyraz wspólnego wszystkim społecznościom i wszystkim ludzkim istotom dążenia do piękna. Człowiek nie tyle odrzuca swoją organiczność, fizjologię, co ją rozszerza, ubogaca, wznosi się ponad nią. Podobnie poprzez wiarę nie odrzuca swojej doczesnej fizyczności, lecz patrzy głębiej, dalej, traktuje ją z punktu widzenia tej bezczasowej, bezprzestrzennej wieczności, która, w przeciwieństwie do ludzkiego ciała, nie jest uzależniona od fizycznych wymiarów, nie potrzebuje ich. W całą tę transcendencję, jednakże, człowiek nie mógłby wejść, gdyby nie był człowiekiem, tu na ziemi. Wiara jest głęboko związana z kulturą i na odwrót. Z antropologicznego(antropologia to wiedza o człowieku ujęta jako zespół nauk, których przedmiotem są różne aspekty istoty ludzkiej wyróżnia się miedzy innymi antropologię biblijną, filozoficzną, kulturową) punktu widzenia, nie da się określić, co jest pierwsze: kultura czy wiara. Ludy, które mają jakąś kulturę, w coś wierzą i mają jakiś poziom duchowości. Z kolei tam, gdzie są wierzenia, jest i jakaś kultura. Posiadanie wierzeń jest przecież oznaką kultury. Jeśli w ogóle można powiedzieć, że wiara staje się kulturą, staje się nią wtedy, kiedy oddziaływa na kulturę w ten sposób, że cała społeczność nasiąknięta jest filozofią i symboliką wiary, korzysta z jej siatki pojęć i odzwierciedla jej punkt widzenia, do pewnego stopnia niezależnie od indywidualnego przeżywania wiary przez pojedynczego człowieka. W ten sposób wiara wychodzi ponad poziom osobisty i wchodzi na poziom społeczny, kształtując nie pojedyncze osoby, lecz całe społeczności. W ten właśnie sposób na przykład Europa jest tak nasiąknięta chrześcijaństwem, że nie sposób całkowicie się od niego oderwać. Nawet ateiści i antyklerykałowie wychodzą z korzeni chrześcijańskich, funkcjonują w chrześcijańskiej siatce pojęciowej, są naznaczeni chrześcijańskim punktem widzenia. Jan Paweł II zwraca uwagę na dzieła Michała Anioła w Kaplicy Sykstyńskiej. Jeden z największych Papieży w historii świata uważa, iż Michał Anioł doskonale przedstawił, oddał ducha rzeczy niewidzialnych. Tak, więc poruszają się nasze serca na widok obrazów Michała Anioła, dlatego tez zniżamy głos i wstrzymujemy oddech wkraczając do katedr, miejsc wypełnionych tym czymś mistycznym. Taką pracę trudno zakończyć, bowiem zarówno wiara jak i kultura zmieniają się. Nic nie jest wieczne. A wszystko, co ludzkie – przeminie jak napisał Jan Paweł II we wspomnianym już Tryptyku Rzymskim. Połączona wiara i kultura będą nas zmieniać. Nasze poglądy, spojrzenie na świat, wychowanie to wszystko jest zrodzone z tego, w co wierzymy. A to ostatnie będziemy przedstawiać i wykorzystywać w kulturze i jej dziedzinach.
Bibliografia
- ‘Tryptyk Rzymski’ Jana Pawła II
- ‘Od wieży Babel do drapaczy chmur’ K. Moraczewski. Podręcznik wiedzy o kulturze dla liceów i techników.
- Encyklopedia PWN (
http://encyklopedia.pwn.pl/0_3.html)
====
już jutro to oddaję
