Yco, na "ally" z pytajnikiem na końcu, to ja też tak odpowiadam. A co z "ally" bez pytajnika? Albo teksty w stylu "ally all", "ally up", "ally now"?
Oni są po prostu niegrzeczni. Minimalny poziom grzeczności wymaga przynajmniej "May I beg humbly my lord and master with all respect to ally my miserable person?"
A tu masz takiego cholernego nooba, który rządzi w jakimś zakichanym klanie, który nie umie grać, a tylko wyzywać ludzi w języku, którego nie rozumieją (a przynajmniej tak mu się wydaje), kiedy przegrywa... no i taki syn wyskakuje ci z "ally all", jak gdybyś był jakimś gnojkiem z jego nooberskiego kanału/klanu/piaskownicy.
Miałem w grze Hiszpanów i Francuzów, którzy najpierw wyzywali (bo jak gada po angielsku i po polsku, to przecież więcej języków nie zrozumie, nie?

) i to bardzo soczyście, a potem prosili o ally. Przecież to naprawdę trzeba nie mieć za grosz szacunku do siebie, żeby pięknie prosić o ally kogoś, kogo się przed chwilą zwyzywało.
U mnie jest taka zasada: jak za dużo chamstwa, to nie ma ally nawet jeśli mu ally dropnęło i gra nie była fair. Wszystko od nędznego "fuck you" do jazdy po rodzinie zapewnia powolną śmierć. Choćbym miał go szukać po całym HSC, wyłuskiwać z lasu po całym GOW, rozwalać wszystkie farmy na waterknights bez magii, łapać wszystkie peony na BGH, i tak gnoja dorwę
