Ostatnio będąc w Świnoujściu byłem w Empiku. Padał deszcz więc po woli oglądałem to co znajdowało się na półkach. Za oknem szalała burza więc poszedłem rzucic okiem na ksiązki. Od razu skierowałem się do działu gdzie mogłem znaleść Sapkowskiego czy Tolkiena. Jednak to nie oni zwrócili moją uwagę. Na samym dole lekko ukryta leżała ksiązką z tytułem ,który bez problemu wymusił na mnie zgięcie kolan i wyciągniecie ręki po tą książkę.
Warcraft - Ostatni Strażnik kosztuje tylko 25,90 zł. Co prawda wyglada na to ,że jest to trzecia z kolei ksiązka o Warcrafcie (dwie poprzednie to "Dzień Smoka" i "Władca Klanów") ale po opisie widzę ,że to nie jest kolejność chronologiczna

Autorem tej ksiązki jest Jeff....Grubb (Sukinson?:D)
Przez te upały wyszedł mi marny i długi wstęp wybaczcie:]
Jako ,że nie wszyscy tutaj zapewne umieją czytać

, to co napisano w ksiązce w grze jest prawie całkowicie pominięto i nie każy ma tą książke. Tak więc będę wam streszczał każdy rozdział
Wstęp.
Krótka na stronę scena z Medivhem i Khadgarem. A co takiego oni robią RAZEM to dowiedzie się później (żeby wam zabawy nie psuć)
Prolog.
Dzieje się w starej magicznej wieży - Karazhan. Jest ona gdzieś w lasie Elwynn. Przybywa do niej "przybysz" zwany też "intruzem" po to by powspominać. PO samej wieży łąża duchy ,które powtarzają wkółko swoje ostatnie czynności. Jeden z nich ma plecak i wchodzi go głownego wejścia wieży Medivha
JEDEN - Karazhan
Khadgar przybywała do Karazhanu z polecenia rady Kirin Tor z cała listą rad i poleceń. Udaje się tam ,ponieważ Medivh poprosił magów z Dalaran o pomocnika (wcześniejsi prawdopodobnie nie żyją) Khadgar jest pełen obaw ale i przepełniony ciekawością. Mota się nawet w rozmowie ze sługą Medivha - Moroeosem. Sam Medivh jest nazywany największym magiem. W tym miejscu opowiści ma lat 45. Wita Khadgara słowami "aha, wygladan a to ze młody szpieg w koncu przyjechał"
[narazie tyle, za 1h dodam drugi rozdział, kolejny jak dodam to dopiero w poniedzialek a wy mozecie komentowac]