Warcraft II pol-1 Forum

Warcraft 2 dalej zyje :)
Teraz jest Pt 04 kwi 2025 18:27

Strefa czasowa: UTC [ DST ]




Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 575 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 20  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 09 mar 2005 0:57 
[drobna korekta]

Przeszukuję zwłoki - biorę wszystko, a przede wszystkim sakiewkę. [Krasnolud pewnie nieco się wnerwi, ale to ja tutaj umiem zwiewać - a on i tak ma krótkie nogi].

"No dobra kolego - potraktujmy to jako rekompensatę za stracony czas i siły na gonienie cię."

[zachowując cały czas bezpieczną odległość od krasnoluda i szykując się do zrobienia uniku gdyby wpadł na pomysł rzucenia czymś we mnie]

"Nasze źródło zginęło - jedynym który może cokolwiek wiedzieć jesteś ty. Zatrzymam całe złoto dopóki mi nie wyjaśnisz o co tam w ogóle w karczmie chodziło, bo jestem jakby nie w temacie."


PODKREŚLAM, że ow zlodziej jeszcze ŻYJE. Te zwłoki sa tu bynajmniej nie na miejscu :P


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 09 mar 2005 1:06 
Offline
Peon Slayer
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz 01 lip 2004 16:05
Posty: 538
Lokalizacja: Zielona Góra
Znajdujesz sztylet, pozadnie zdobiony. Bedzie sporo wart u kumpca. Niewielka sakiewke z bialym proszkiem[nymphetaminą][okolo 2gram]i miksture leczaca. [rozbierac go chyba nie bedziesz:D]. Nie broni sie. Wie, ze nie ma szans.


Slowniczek :
Nyphetamina : w grze : narkotyk stosowany glownie przez bandytow i gladiatorow. Zwieksza wytrzymalosc na bol, szybkosc i sile, ale fatalnie dziala na uklad nerwowy. Przy dluzszym stosowaniu powoduje calkowity paraliz. Zazywa sie go wcierajac odrobine w dziasla.

W rzeczywistosci : Kawalek Cradle Of Filth [Nyphetamine] - swoja droga swietny. Pomyslalem, ze warto napisac skad wzialem nazwe, coby potem sie nikt nie czepial.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 09 mar 2005 1:16 
[drobna poprawka]

Po chwili uświadamiam sobie że to co wziąłem za zwłoki jeszcze się rusza.

"Eee? Gdzie się podziały moje umiejętności medyczne? Cholera, jestem przemęczony."

[przez cały ten czas jednak większośc uwagi skupiam na tym co robił krasnolud, tym bardziej gotów do zrobienia uników że tak bardzo się popisałem - chciałbym przy tym zwrócić uwagę na moją świeżo trafioną umiejętność szybki refleks - bez niej w życiu bym się na taki numer nie odważył :wink: ]

"No dobra - mamy jednak dwa źródła. Niewiele to zmienia, bo dalej nie wiem co się tam działo w karczmie. I z przyjemnością będę się opiekował całym złotem dopóki się nie dowiem co tam właściwie się stało. Ten może żyje, ale nigdzie już nie ucieknie, więc może pytanko - o co biega z tym 'szulerstwem'?"


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 09 mar 2005 2:10 
Offline
Peon Slayer
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz 01 lip 2004 16:05
Posty: 538
Lokalizacja: Zielona Góra
"Pozwol, ze opowiem. Siedzialem sobie w karczmie grajac z ludzmi w karty. Mialem wyjatkowe szczescie i nic nie przegralem, wiec stawka byla dosc spora. Oczywiscie tak napecznialej sakiewce nie mogl sie oprzec ten smierdziel z toporem obok Ciebie. Kiedy przegral zaczal mnie wyzywac i rzucac sie na wszystkie strony. Moj osobisty straznik probowal go uspokoic, ale ten psychol walnal go lawa! Wyobrazasz sobie? No i dodatkowo rozsypal wszystkie moje karty. Potem drugi straznik probowal mi pomoc, ale gdy ten dostal lawka musialem uciekac. Reszte juz znacie. Nie wiem cosie pozniej dzialo w karczmie, schowalem sie pod lawa zeby ten zapchlony smierdziel mnie nie zabil! Oto cala prawda"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 09 mar 2005 4:36 
Dobiegam do skubańca:
-Łże pies!!! Oszukiwał zręcznie, ale przy niejednym stole sie już grało i niejednego oszusta ubiło... a burde zaczeli TWOJE ZBIRY nie ja!! Rzucili sie na mnie jak ci chciałem oszustwo udowodnić!!
Potrząsam nim energicznie i obszukuję dokładnie
-No co my tutaj mamy...
Zauważam coś ciekawego, leżącego obok drania
-Karta... hmmm... ZNACZONA!!!
Obszukuję dokładniej...
-No gagatku... a gdzie złoto?? Co? ten cherlak już zabrał???? O żesz ty w morde!!
Obracam sie w kierunku Tabriona
-moje złoto miało być MOJE!!! to ja wam pomagam wyjść cało z burdy a ty mi MOJE ZOTO PODBIERASZ?
minę robię coraz brzydszą, choć wydaje się niemożliwym by mogła sie taka stać
-Umowa chyba byla jasna - ja biore to co ma w sakiewce, a wy to co ma w głowie... no ale skoro jest inaczej, to ja sobie tą jego głowę wezmę... a z tobą policzę się później... bo wyglądasz mi na takiego, co by pod ziemią skończyl nawet bliskie spotkanie z moją PIĘŚCIĄ!!!! ile razy zdołasz mi sie uchylić?
wyciągam topór zamiarem pozbawienia drania owej części ciała ;)
-chyba ze wydusze z dziada coś wartego uwagi, to może sie podzielisz ;) bo wyglądasz mi na takiego, co łeb na karku ma... a nie kapuste
Zabieram się za szulera... wygrzebuje go spod cegieł, wyciągam w bardziej oświetlone miejsce tak, by mógł mi się dobrze przyjżeć
-Widzisz to obsrańcu? To jest topór mojego pradziada... obcinał już znacznie większe łby od twojego... ale nie wiem czy będzie musiał to zrobić, bo przecież lubisz swój czerep bardziej niż ja [wyszczerzam krzywe uzębienie] Oszukiwałeś mnie draniu, a jak cie przyłapałem napadli mnie twoi kompani... masz szczęście żeś zwinny bo ta ława raczej by ci oszczedzila tego co ci zaraz zrobie!!
przybliżam sie jeszcze bardziej do niego i spokonie mówię
-Nie przyjechałem tutaj na wakacje, przyjechałem troche zarobić.. bynajmniej nie grając w karty z OSZUSTAMI!! Podobno krążą w okolicy jakieś czarne demony, diabły czy inne czorty - zostawiają po sobie pióra... wieśniaki mówią ze to bestie, że mnieniają się w ptaszyska i odlatują - stąd te pióra... ale ja w brednie wieśniaków nigdy nie byłem wierzący hehe... więc gadaj mi tu - wiesz coś o nich? Jak sie dobrze spiszesz to może ujdziesz z życiem psia mać!
Na jego oczach biorę kawałek cegły w dłoń i kruszę w drobne kawałki
-No i co... dowiem się czegoś ciekawego? he!?


Gwoli scislosci - znalezienie karty ustalilismy przez PW, coby potem nie bylo, ze stronniczy jestem:D


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 09 mar 2005 7:07 
[cały czas pozostając w bezpiecznej odległości słucham tego co obaj mówią i zerkam do sakiewki aby zobaczyć ile właściwie tam jest złota]


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 09 mar 2005 9:33 
Offline
Peon Slayer
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz 01 lip 2004 16:05
Posty: 538
Lokalizacja: Zielona Góra
"Panie, ja nic nie wiem! Blagam, nic robcie mi krzywdy[wyraz jego twarzy jest tak zalosny, ze przez chwile zrobilo Ci sie go szkoda]. Druidzi! tak, druidzi na pewno cos wiedza! W lesie mieszkaja skubance oni sporo wiedza. naprawde sporo! Blagam panie nie robcie mi krzywdy! [tu spoglada w strone Tabriona przeliczajacego zloto] Panie bierz co hcesz z tej sakiewki tylko mnie od niego zabierz!"

A.D. Tabrion - przeliczajac monety az am sie nie mozesz nadziwic. Widac, ze niejedna osobe obrobil w karczmie. W sakiewce znajduje sie 82 zlote korony.

A.D. Grubb - obszukujac go znalazles jeszcze troche kart po rekawach .


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 09 mar 2005 11:13 
-Oooosz TYYY!! Patrzcie co ten skurwiel ma w rękawach - teraz mi wierzycie?? Ty w zad chędożony psubracie!! Moim własnym złotem chcesz się wykupić?? Niedoczekanie twoje!!!!!
[do Tabriona]
-No więc Panie Magu - dostanę SWOJĄ dolę? Chyba teraz widzisz żem nie zełgał! Podzielimy się równo - 7 części moje, 3 twoje ;) (puszczam wyraźne "oczko" prawym - jedynym jakie mam) żartowalem haha - pół na pół, co Ty na to?
[spowrotem do szulera]
-Gdzie ci druidzi? Co oni za jedni? Groźni będą, czy skorzy do pomocy? Poczekamy na resztę tej grupy... może oni maję do ciebie jakieś pytania
[bo na razie dobiegł tylko Tabrion - dlatego na jego miejscu nie czulbym się zbyt pewnie] a tym czasem siedź tu i módl się do swego bóstwa o życie... a że jestem dzisiaj w dobrym humorze, to masz jeszcze spore szane :lol:

Rzucam nim o ziemię... i biorę pod pachę przytaszczony udzieć.. razem z całą resztą
-Nooo przynajmniej wyżerka będzie :D zdałby się jeszcze antałek dobrego krasnoludzkiego spirytusu... zdaje mi się że mój Chrum niósł taki... ale za cholere nie pamiętam czym go nie wypił po drodze... zresztą trzeba by poszukać innej oberży, tam sie zopatrzymy :)


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 09 mar 2005 12:09 
Nie wyruszylem z nimi, nie lubie zabijac, uraz :)
Scinam kilka galezi i zaczynam rzezbic krzyz.
Chatarina, czemu wszyscy padaja... ten swiat nie jest mily... Żelu cos mi sie ten krasnolud nie podoba, jest nieobliczalny, i nie za dobry... bede mial na niego oko


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 09 mar 2005 13:14 
Offline
Peon Slayer
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz 01 lip 2004 16:05
Posty: 538
Lokalizacja: Zielona Góra
"Druidzi sa do-dobrzy. Po-pomagaja ludziom w po-po-potrzebie. Chyba ze sie im na odcisk na-nadepnie wtedy potrafia byc niem-m-mili. Ale tru-trudno ich zdenerwowac m-m-mosci k-k-k-rasnoludzie... [tu desperackie spojrzenie w strone Tabriona] Bla-blagam Panie, za-za-zabierzcie ode mnie t-t-tego rzeznika!!!"

A.D. Dendal, State, Zeli : Nagle z karczmy wybiega dwoch oprychow. Skrecaja za obore zeby sie odlac... kiedy widza Was. Oboje z oczami swiecacymi od nymphetaminy obserwuja jak pomagacie State'owi. Jeden z kuflem drugi ze stolkiem w rece. Wymieniaja spojrzenia po czym ruszaja na Was. W tym momencie jeden zawyl przerazliwie. Upadl sciskajac udo z ktorego sterzala raczka sztyletu do rzucania. Od boku nadbiegla postac w plaszczy z obnazonym mieczem poltorarecznym w jednej i puklerzem w drugiej rece. [Tak, Aragorn - to Ty:P]. Spoglada na kwiczacego czlowieka na ziemi po czym rzuca szybkie "cholera, celowalem w gardlo..." po czym zamierza sie mieczem na drugiego. ten widzac to ucieka probujac wyciagnac swojego kolege z tarapatow.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 09 mar 2005 13:36 
Offline
SMOKOSZ
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr 02 lut 2005 17:43
Posty: 1744
Lokalizacja: Białystok <--- cool miasto
[ hehe no to wkraczam do gry :) ]

Obszukuje rannego awanturnika , może ma coś cennego.drugiego tez zatrzymuje i robie z nim tosamo.Pouczam i puszczam wolno :D

Potem zwracam sie do trójcy na którą napadli : " Niewypada ranneego opatrywać na środku wsi. Wynajmuje w tej oberży pokój. Mały ale powinno wystarczyć. Zapraszam pomoge wam opatrzyc towarzysza "

[ dając rękom znak zeby poszli za mną udaje sie do wynajmowanego pokoju. Chyba nie masz nic przeciw temu smoku? :P ]


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 09 mar 2005 13:46 
Offline
Rushing Peon

Dołączył(a): Pn 26 lip 2004 15:02
Posty: 436
Wyrywam sie Zeliemu krzyczac - Gdzie ten skurwiel co mi rekę potłukł. A niech go dorwe to posmakuje mojego topora. - Probuje siegnac reka po topor, ale czuje nienaturalny bol, zas druga nie moge ruszyc. - Ajj niech wydobrzeje to znajde dziada. Przeszukam całe miasto i mu powoli bede nogi z dupy wyrywał. Zapamieta mnie jeden. -
Do Zeliego - Mozesz mi powiedziec co sie tam w karczmie stało ? Oprocz mojego berserkerku. Tyle pamietam. Co do reki wez ja w jakies dwie deski - o moge byc te co tam leza. Nieraz sobie cos złamałem, nie pierwszyzna to dla mnie.
[Smoku co z moim Hp po zazyciu mikstury ? ]


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 09 mar 2005 15:25 
"Co znim teraz zrobimy? Proponuje odstawic go do miasta, znalezc jego konia i ewentualnie przeszukac jego pokuj jesli wynajal - mysle ze jak straci wszystko, to bedzie mial nauczke, a potem gdy bedziemy mieli pewnosc ze juz nic nie ma wypedzic. To i tak bedzie nikla kara za to co spotkalo Vaia, ale nie zamiezam zabijac kolejnej szumowiny, zwlaszcza z zimna krwia.

Konia i wszytko co znajdzimy w jego pokoju mozemy sprubowac sprzedac i podzielic sie pieniedzmi po rowno."

Spogladam na szulera i mowie do towarzyszy: pozyczcie mi na chwile sztylet , poczym podchodze do szulara biore jego prawa dlon i znacze go na wewnetrznej stronie litera "V"

"Niech to zawsze ci przypomina ze masz krew Vaia na rekach ..."


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 09 mar 2005 15:26 
Kim jestes Aragornie, ze tak odwaznie atakujesz, strachu w tobie nie widze...
Cny z ciebie musi byc czlowiek, jesli mnie nie potrzebujecie, udam sie na chwile do swiatyni... Dawno sie nie modlilem, moze zdolam wykupic dusze naszego dzielnego Vaia. Jego dusza szybko nie opusci tego swiata, mam takie przeczucie. Jeszcze sie spotkamy...


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 09 mar 2005 15:33 
Offline
SMOKOSZ
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr 02 lut 2005 17:43
Posty: 1744
Lokalizacja: Białystok <--- cool miasto
[ do dendala ]

"udam sie i ja z tobą wznosić modły w intencji którą sobie zachowam .
[ na stronie ] i przy okazji pogadamy " ^_^


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 09 mar 2005 16:22 
Offline
Lusted & Hasted Peon
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn 17 sty 2005 21:16
Posty: 217
Lokalizacja: Białystok
Dendal : Krasnolud może śmierdzi ale pomógł nam wydostać sie z karczmy. Więc nie oceniaj tak odrazu go negatywnie. Może nam pomoże i w dalszej części wyprawy.
Aragorm : Dzięki za pomoc już miałem rzucać w nich miksturą wybuchową, zeby spalić ich żywcem!!!
W międzyczasie pomagam State dojść do siebie. ( przynoszę dwie gałęzie i go opatruję. Następnie idziemy do pokoju w karczmie. ( O ile można - to o czym mówił Aragorn)

_________________
Białystok Team!!!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 09 mar 2005 16:24 
Offline
Peon Slayer
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz 01 lip 2004 16:05
Posty: 538
Lokalizacja: Zielona Góra
A.D. Aragorn : Przy awanturnikach nie znajdujesz nic. Poza wspomnianym kuflem i stolkiem [swoja droga troche trudno obszukac uciekajacego faceta, ale nich Ci bedzie. Ostatni raz.]

A.D. State. Wyleczyli Ci powierzchowne rany, ale z reka dalej nic. Masz -2 do zywotnosci.

A.D. Night - Kiedy tniesz mu reke kwiczy i wije sie jakby go zywcem ze skory obdzierali. Gdyby nie pomoc towarzyszy w przytrzymaniu go prawdopodobnie wylubalbys sobie oko [:D].

A.D. Dendal&Aragorn Udajecie sie do kapliczki. Malej i zapuszczonej Modlicie sie przez chwile po czym wracacie do towarzyszy. [Aragorn - Dendal nie byl skory do rozmowy po stracie przyjaciela.] (A tak pozatym to chce troszke przyspieszyc fabule i szkoda mi czasu na rozmowy ktore nic nie wniosa. Ale obiecuje, ze to ostatni raz. Tethroil czeka na wejscie do gry ^^)

A.D. Zeli - ja osobiscie nie radzilbym. W karczmie dalej slychac huki lamanych krzesel i krzyki walczacych ludzi. Sprobujcie zebrac druzyne i razem cos postanowicie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 09 mar 2005 16:38 
Ide kupic sobie jakas szate, nie bede chodzil w smieciach.
Kolor czerwony, rozciecie na dole by moc biegac. Po obu stronach w rekawie male schowki na noze (AS w rekawie 8) ) Z tylu zarzucam miecz.
Znajduje sklep? Jest cos takiego? Ile to kosztuje?


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 09 mar 2005 16:42 
Offline
Peon Slayer
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz 01 lip 2004 16:05
Posty: 538
Lokalizacja: Zielona Góra
Znajdujesz w pobliskim bazarze. tyle, ze bez schowkow w rekawach. 7 sztuk zlota.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 09 mar 2005 16:47 
Czy moglbym isc do krawca by mi to zrobil, jak tak to kupuje.
(+1 do sily mi daj, wkoncu mam bardzo silny)


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 09 mar 2005 16:59 
[do Nighta]:
Ja moze i jestem Sukinsynem - ha! dosłownie ;) ale chociaż humanitarnym - nie lepiej było drania ubić zmiast torturować? tymi wrzaskami jeszcze na nas ściągnie strażników... Nie było to mądre, ja sie tam go nie boje, ani jego dryblasów, bom im już tyłki w karczmie przetrzepał haaaa :lol: ale jak ciebie złapią to marnie cie widze :P
Co do reszty - myślisz ze nas dobrowolnie do nory zaprowadzi? Raczej nie pokaże nam skrytki, a w karczmie sie łupów nie trzyma... ale mogę z niego to wydusić jeżeli pozwolicie ;)

[robiąc trochę groźniejszą minę]
Tamtym łupem dzielić się mozemy, ale od mojego złota, co mi drań szulerstwem ukradł - WARAAAaaa!!!! Przegrałem z draniem 30 Koron, nie puszcze póki nie odzyskam! Potem możemy pomyśleć o reszcie... może pójdziemy zobaczyć co z resztą gromadki, bo jak ich chwycili karczemne zbiry to może być z nimi niedobrze... z rannym i trupem raczej daleko nie odeszli
[przełykając śline]
Głodnym też jak smok, a nie bede dziczyzny jeść na gościńcu, nie godzi sie... no i popitka by sie zdała. Może rozejżymy sie za inną knajpą?


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 09 mar 2005 17:31 
Offline
Peon Slayer
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz 01 lip 2004 16:05
Posty: 538
Lokalizacja: Zielona Góra
A.D. Grubb - tylko na niego spojrzales, a jego usta otworzyly sie i zaczaly wylewac potok slow w niesamowicie szybkim tempie:
"Panie zadnej kryjowki nie mam ! Dopierom co do miasta przyjechal i byliscie jedna z pierwszych osob jakie oszukalem. Nie mam nic poza tym coscie mi przed chwila zabrali nawet konia, czy czegokolwiek. Blagam miejscie listosc i mnie pusccie. Obiecuje, ze nigdy wiecej oszukiwac nie bede! BLAGAM!!"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 09 mar 2005 17:33 
Offline
SMOKOSZ
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr 02 lut 2005 17:43
Posty: 1744
Lokalizacja: Białystok <--- cool miasto
[ smoku tak sie składa ze dendal był rozmowny bo gadalismy na gg :) ]

[ podchodze do dróżyny i mówie ]

" od dendala kompana waszego dowiedziałem sie o szlachetnym celu waszej wyprawy. Rad tedy do was przystane , jeśli sie zgodzicie " [ zniesmaczony patrze na krasnoluda ] " a ty zachowuj sie przyzwoicie jesli łaska , bo swą głupota chanbe kładziesz na cnej rasie "


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 09 mar 2005 18:28 
[Do Grubba]

"Pół na pół bez tego co ci ukradł? I dostaliśmy informacje? Uczciwa oferta." [odliczam sobie na oko 40 sztuk złota i rzucam krasnoludowi sakiewkę z resztą]

"Pamiętaj wziąć przy rozliczeniu poprawkę na sakiewkę i pare innych przedmiotów które, ekhem, 'przygarnąłeś' od trupa jednego z naszych którego drużyna wyniosła z karczmy. Pasuje? Świetnie."

[Do szulera]

"Teraz trzeba sie zastanowić co z tobą zrobimy. Powiadasz że nie masz kryjówki ani niczego? Cóż, znam odpowiednie lokum"

"Jak myślicie, straż da za złapanie go jakąś nagrodę? Jak nie (albo jak będzie ona mała), to droga wolna krasnoludzie"


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 09 mar 2005 18:43 
"Grubb zabicie go nic by nie dalo, a tak zakazdym razem gdy spojzy se na reke bedzie o mnie pamietal, a dzieki temu i o Vaiu ktory przez niego zninal. Moze kiedys ruszy go sumienie i w tedy ta rana bedzie najwieksza kara.

... Jeszcze tylko zniszcze karty... ... ... ... tak teraz pozbawilismy go juz wszystkiego. Wracajmy chce pozegnac Vaia, sadze to scierwo powinnismy tu zostawic, niechcialbym za niego pieniedzy zbroczonych krwia Vaia"


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 09 mar 2005 19:00 
Offline
SMOKOSZ
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr 02 lut 2005 17:43
Posty: 1744
Lokalizacja: Białystok <--- cool miasto
[ czy moje posty są niewidoczne czy nie jestem tu mile widziany? ]


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 09 mar 2005 19:08 
"Skocze uzupełnić mikstury leczenia... " kupuje dwie. "Towarzysze, uwzam ze zwloka jest zbedna.. powiinysmy wyruszyc zaraz po krotkim oddaniu honorow Vaiovi, nie ma casu na sentymenty. A ty krasnoludzie.. panuj nad soba"


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 09 mar 2005 19:24 
[Tabrion:]
-Hmmm widzę, że równiejszy z ciebie człowiek niż mogło się wydawać... dzielić chciałem na pół co tam tylko miał, bez mojej skradzionej doli :) stoi!
Co do tego umrzyka - jemu i tak na nic byly te graty, a sakiewka marnie wygląda... możemy za nią kupić jakieś piwo do tego dziczka :) bedzie czym uczcić śmierć waszego przyjaciela... poszukajmy zatem reszty...

[po chwili]
-Ale racja, oddamy tego tu dziadyge straży, razem z tymi lewymi kartami... jak coś za niego dadzą to dobrze, jak nie to też dobrze - byleby za swoje odpokutował. Sam mam go odprowadzić? Czy idzie ktoś ze mna?

Odprowadzam szulera do strażnicy, po drodze rozglądam się czy nie ma gdzie kupić beczki piwa (nie pamiętam czy mam jeszcze tą beczułke krasnoludzkiego trunku w jukach Chruma), potem wracam do drużyny...

-Nienawidze oszustów, niech go na pal nabiją i wrony niech go przez tydzień żywcem dziobią... zatłuc mi go nie daliście, a szkoda :twisted: odbije sobie przy innej okazyji.

[do Calamato]
-Ja cały czas nad sobą panuje, ty chyba nie widziales mnie gdy panowanie strace... lepiej żebyś nie był tego powodem hahahaahha (gromki śmiech, aż się za brzuch trzymam - bardzo mnie to bawi)

-Chyba lepiej będzie jak sie stąd oddalimy... pójdźmy opłakać ;) śmierć waszego przyjaciela... trzeba znaleźć dogodne miejsce do spania a i coś na ząb sie znajdzie (pokazuje dziczka) i na gardło też (pokazuję beczółke)


[do Aragorna]
Też mi sie mądrala znalazł, (Staty: M:1 I:1) sam żeś głupi jak ten kozioł do koło płota właśnie sra hahahahahaahaaa

-Nie wiem jak wy, ja ide po wierzchowca :lol: Może pomożecie mi ubić te demony, pewnie niezła nagroda za nich jest (w moich stronach głośno o nich, za takich zawsze jest nagroda)


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 09 mar 2005 19:40 
Offline
Peon Slayer
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz 01 lip 2004 16:05
Posty: 538
Lokalizacja: Zielona Góra
A.D. Calmato - kupujesz 2 miksturzy, placisz 6 koron i wracasz do swoich.
A.D. Grubb - znalazles beczke piwka. Mocnego piwka. Jedyne 5 koron :] [5litrow]
Reszta zebrala sie, pochowaliscie Vai'a. Oddaliscie mu honor po czym zebraliscie sie do drogi. Wszyscy osiodlali swoje wierzchowce. Jakiez bylo Wasze zdumienie gdy zauwazyliscie z czym Grubb wychodzi ze stajni. Otoz na uprzezy przyprowadzil ze soba wielkie rozowo-brazowe zwierze z wielkim okraglym lbem, rownie wielkimi i okraglymi oczami, wielkim garbatym grzbietem wlokacego za soba potezny ogon zakonczony kulista naszpikowana rogami kula, ktora szorowal od czasu do czasu po ziemi. Zwierze wydalo z siebie przeciagly dzwiek, po ktorym od razu domysliliscie skad wzielo sie jego imie.
Po chwili otrzasneliscie sie z szoku po zobaczeniu go i ruszyliscie w droge.
Udaliscie sie za rada oszusta do najblizszego lasu Droga przebiegala spokojnie, gdy nagle na drodze zobaczyliscie postac w druidzkiej szacie.
Powital Was skinieniem glowy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 09 mar 2005 19:43 
Podchodzę do podróżników i tajemniczym głosem mówię:
- Chodzcie za mna, mój ojciec was oczekuje...


Góra
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 575 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 20  Następna strona

Strefa czasowa: UTC [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL