A.D. State - Wpadajac w berserk zaczynasz zachowywac sie dokladnie tak jak reszta tlumu. Bijesz, kopiesz gdzie popadnie, rzucasz wszystkim co Ci pod rede wpadnie, przewracasz sie wstajesz, i znowu wracasz do roboty. Jestes w swoim zywiole. na razie nie czujesz bolu, ale moge zagwarantowac, ze niedlugo po wyjsciu z berserku sie przekonasz jak ostro bylo.
A.D. Zeli [szosty zmysl ostrzega Cie przed niebezpieczenstwem, a nie doradza co zrobic:D Oczywiscie mozesz sam dojsc do wniosku, ze trzeba przestraszyc najwazniejszych ale nie ma gwarancji ze Ci sie uda, choc jest spora szansa. Jastrzab leci dokladnie w glowe mlynkujacego lawka krasnoluda.
A.D. Grubb - krecac lawka nie zauwazasz jastrzebia przyzwanego przez Zeliego ktory uderza Cie w tyl glowy. Upuszczasz lawke, tracisz na chwile rownowage. Kiedy juz ja odzyskales wracasz do poprzedniego zajecia - lapiesz za najblizsza lawe z zamiarem wznowienia kolowrotka kiedy wreszcie dociera do Ciebie glos Vai'a. Uciekajac lapiesz udziec, nie zauwazajacze jest przytwierdzony do calego dzika lezacego na stole. Wybiegasz z karczmy przewracajac dwoch straznikow probujacych zatorowac Ci droge. W tym momencie widzisz tego malego szulera ktory ucieka w strone stajni.
A.D. Night [pierscien nie ma az tak silnego swiatla

]
A.D. Tabrion - rzucenie czarow troche Ci zajmuje. W tym czasie dostajesz pare porzadnych kuksancow, ale utrzymujesz sie na nogach dzieki pomocy towarzyszy. Wiesniacy uciekaja w poplochu - czyli polowa karczmy sie orpoznia ale doswiadczeni w karczemnych bijatyckach zapalency dalej zostali robiac 2 razy wieksze zamieszanie niz poprzednio. Wiecej - sciagnales na siebie ich uwage.
Grubb Wam wytorowal droge. Teraz macie spore szanse na ucieczke.
O ile zrobicie to szybko...